Historia

Wśród tysięcy ludzi jacy pracowali przy budowie Państwowej Fabryki Związków Azotowych w Mościcach znaleźli się także działacze sportowi i zawodnicy. Już w 1927 roku zaczęły organizować się pierwsze zespoły, zaś 30 września 1928 r. grupa działaczy założyła klub sportowy o nazwie "Tarno-Azot". Klub rozpoczął działalność od utworzenia drużyny piłki nożnej. Sekcja ta powstała i działała już w roku założenia klubu, a pierwsze spotkania towarzyskie odbywały się na prowizorycznym boisku niedaleko rzeki Białej. W 1930 r. nastąpiła zmiana nazwy klubu na Towarzystwo Sportowe "Mościce". Prezesem został wybrany dr Stanisław Hempel, a pierwszą drużynę zorganizował inż. Stanisław Śliwa. Początkowo, jak to najczęściej bywało, zespół rozgrywał mecze towarzyskie. W 1930 r. drużyna została zgłoszona do Polskiego Związku Piłki Nożnej i rok później zaczęła rozgrywki w klasie C podokręgu tarnowskiego. Kierownikiem sekcji był w tym czasie Stanisław Olejniczak. Mimo dobrego poziomu drużyna nie mogła wydostać się z klasy C. W meczach towarzystkich zespół uzyskiwał bardzo dobre wyniki (np. w 1931 r. remis z A klasową "Jutrzenką"), jednak w rozgrywakach mistrzowskich nie mógł uporać się z drużynami grającymi dużo gorzej. Dopiero w 1933 r. piłkarska drużyna TS "Mościce" zdobyła mistrzostwo klasy C podokręgu tarnowskiego i awans do klasy B. W 1934 r. kierownikiem sekcji został Antoni Lasota. W grudniu 1936 r. połączone zostały dwie drużyny TS "Mościce" i TS "Łączność". Drużyna "Mościc" wzmocniona zawodnikami "Łączności" awansowała do klasy A Okręgu Tarnowskiego.

 
 
piłkarze TS Mościce, rok 1932. od lewej stoją: Ziegman, Fałatowicz, Banek, E. Ogarek, Gień, Wideł, Jarosik (kier. sekcji). siedzą od lewej: Ciochoń, R. Ogarek, Wolamin, Mróz
 

Kierownikiem drużyny był w tym czasie Władysław Buba. Trzon zespołu stanowili zawodnicy: Gustaw Kornaus, Zdzisław Kozub, Wilhelm Kraj, Tadeusz Niedojadło, Eugeniusz Ogarek, Roman Ogarek, Tadeusz Pyrek, Stefan Romański, Stanisław Rudzki, Włodzimierz Wisor i Edward Żak. Piłkarze TS "Mościce" brali także udział w spotkaniach o Puchar Podokręgu Tarnowskiego Związku Piłki Nożnej zajmując drugie miejsce za WKS 16 pp Tarnów. W roku 1938 drużyna zakwalifikowała się do rozgrywek o wejście do ligi okręgowej (odpowiednik obecnej drugiej ligi). Jednym z wielkich rywali piłkarzy "Mościc" w zawodach eliminacyjnych o wejście do krakowskiej okręgówki był wtedy krakowski "Kabel". Pojedynek odbył się w Krakowie. Podróż zespołu do Krakowa trwała... 4 godziny. Co chwilę w autokarze "Mercedes" coś się psuło. Wróżyło to nie najlepiej. Po przybyciu na miejsce, liczna grupa krakowskich kibiców okazała się niezbyt gościnna. Już po wyjściu mościczan z autokaru miejscowi kibice złośliwie dopytywali się... z jakiej to wsi przyjechali do wielkiego królewskiego miasta Krakowa... Nie inaczej było podczas prezentacji piłkarzy TSM na boisku. Kibicie skandowali "Nic, nic, nic - nie będzie dziś waszych Mościc!". Jednak zespół mościcki odniósł zwycięstwo 3:1 (1:1). W 1939 r. ukończono budowę boiska z drewnianą trybuną i szatniami, niestety piłkarze i kibice nie cieszyli się nim długo, we wrześniu wybuchła II Wojna Światowa i boisko zostało zamienione w... parking - stacjonowały na nim niemieckie kolumny pancerno-samochodwe. Przed wybuchem wojny pierwsza drużyna zajmowała, trzecie miejsce w krakowskiej lidzie okręgowej, mając realne szanse na awans do ekstraklasy. Trenerem sekcji był w tym czasie wielokrotny reprezentant Polski, były zawodnik Cracovii Z. Chruściński.

 
 
drużyna TS Mościce w roku 1937. Stoją od lewej: Szewczyk, E. Ogarek, R. Ogarek, Rudzki, Niedojadło, Anioł, Kornaus, Kozub, Wisor, Romański, Cholewa

Rozwój klubu sportowego fabryki w Mościcach brutalnie przerwała II Wojna Światowa. Wojenne i okupacyjne nieszczęścia nie ominęły sportowców Towarzystwa Sportowego "Mościce". Wielu walczyło na frontach II wojny, zginęło w obozach koncentracyjnych, przewinęło się przez tarnowskie więzienie, niektórym pozwolono pracować na "wolności" w Stuckstoffwekre-Mościce, gdzie związali się z działalnością konspiracyjną. Mimo zakazu uprawiania działalności sportowej przez okupanta, sportowcy z Mościc grali nielegalnie w piłkę nożną. Z inicjatywy Mariana Seyrlhubera, Antoniego Lasoty, inż. Zygmunta Webera i inż. Franciszka Żaby w latach 1941-44 sprawnie funkcjonowała tajna fabryczna liga piłkarskia. Uczesniczyli w niej sportowcy klubu pozostający na "dwóch etatach" w fabryce i w ruchu oporu.

 
P O   W O J N I E
 

Już 29 marca 1945 r. w Mościcach reaktywowano działalność TS "Mościce". Pierwszy mecz towarzyski drużyna rozegrała z Sołą Oświęcim 26 kwietnia 1945 r. Zwyciężyli gospodarze 7:1, 4 bramki zdobył Kozub, po jednej E. Seyrlhuber, Siwy i Grygiel. Zespół Mościc wystąpił "pstrokato" w rozmaitych strojach i butach. Z resztek rozmaitych materiałów sam skroił i uszył stroje L. Siwy. W owej pierwszej drużynie po wojnie grali M. Seyrlhuber, R. Ogarek, C. Oczkowski, A. Weber, J. Wiśniewski, W. Grygiel, Z. Kozub, S. Tatczyn, K. Boryczko, J. Tarsia, S. Żmuda, L. Siwy, E. Seyrlhuber i L. Roleski. Wkrótce rozegrali oni całą serię spotkań sparingowych m.in. z Rymerem Radlin, Metalem, BKS Bochnia, Kolejarzem Opole, Tarnovią, oraz rewanż z Sołą.

Wiosną 1946 r. odrodził się Krakowski Okręg Zwiążku Piłki Nożnej, który stał się organizatorem spotkań eleminacyjnych o wyłonienie najlepszych drużyn okręgu, ponieważ zespołów było bardzo dużo. Do klasy A wchodziły po dwie drużyny z trzech grup oraz mistrzowie podokręgu tarnowskiego i chrzanowskiego. Mistrzem podokręgu tarnowskiego została Tarnovia, Mościce musiały zadowolić się występami w klasie B. Inauguracja sezonu piłkarskiego odbyła się 17 czerwca 1946 r. Pierwszy mecz z BKS Bochnia mościczanie wygrali 7:2.

Przez dwa kolejne sezony piłkarze Mościc grali w klasie B. Dopiero w 1948 r. po dramatycznym pojedynku z Nadwiślaninem wygranym 2:1 awansowali do klasy A. Bramki dla naszej drużyny zdobyli Górski i Cholewa, zaś obrońca Ogarek ciężko kontuzjowany w głowę (w czasie przerwy założono mu pięć szwów), grał w drugiej połowie i był najlepszym zawodnikiem na boisku.

W 1949 r. została przeprowadzona reorganizacja rozgrywek. Zlikwidowano cztery grupy A klasowe i na ich miejsce powołano klasy wojewódzkie. Zmieniono wtedy wogóle strukturę zrzeszeń sportowych i TS Mościce uchwałą z 26 stycznia 1950 r. zgłosło akces do Z.Z. "Chemik" i zmieniło nazwę na Zakładowy Klub Sportowy Unia. Rozgrywki piłkarskie toczyły się nadal, ale co chwilę zmieniano system rozgrywek.

W 1951 r. piłkarze Unii znowu znaleźli się w krakowskiej klasie A, a dwa lata później - awansowali do ligi okręgowej, ale niestety zagrali w niej tylko jeden sezon. Jednak kibice nie musieli długo czekać na ponowny awans do okręgówki, po wzmocnieniu zespołu reprezentantem Polski i zawodnikiem Tarnovii Antonim Barwińskim oraz powrocie z wojska utalentowanego Alojzego Witka drużyna tarnowskiej Unii, już w 1956 r. przewagą 5 punktów nad następnym zespołem klasy A, weszła do ligi okręgowej. Ku zdumieniu znawców piłki i krakowskich ekspertów w 1957 r. Unia została mistrzem grupy wschodniej!

Rozpoczęły się boje z mistrzem grupy zachodniej - Unią Oświęcim. Pierwszy mecz u siebie tarnowianie wygrali 3:0, jednak w rewanżu odnieśli porażkę 1:3. Doszło do trzeciego pojedynku na stadionie Wawelu Kraków, który wygrali oświęcimianie 2:0 i to oni awansowali do dalszych gier. Jak się później okazało zespół z oświęcimia jednak nie zdołał awansować do II ligi.

Niepowodzenie nie załamało drużyny. W 1958 r. przyjęto do drużyny nowych zawodników z Dąbskiego Kraków: Wiesława Rusinka, zaś ze Sparty Lubań tercet Dubiel - Guzy - Spodzieja. W rok później doszedł do Unii czwarty zawodnik Sparty Leon Palemba. W tak wzmocnionym składzie zespół Unii znów zdobył mistrzostwo, stało się to 24 sierpnia 1958 r. po rozegraniu ostatniego meczu z "odwiecznym" rywalem Tarnovią na jej boisku. Unia wygrała 2:1. Podobnie jak rok wcześniej Unia stanęła do rywalizacji z mistrzem grupy zachodniej Unią Oświęcim... W pierwszym pojedynku tarnowianie wygrali aż 6:1, rewanż w Oświęcimu przegrali 0:3, jednak tym razem rozstrzygający mecz na neutralnym boisku Cracovii wygrali 4:1 po znakomitej grze całego zespołu.

Tarnowian zakwalifikowano do pierwszej grupy eliminacyjnej o wejście do II ligi, wraz z KKS Kluczbork, BBTS Bielsko Biała i Rakowem Częstochowa. W 6 spotkaniach (rozgranych systemem mecz - rewanż) tarnowianie przegrali tylko raz w Bielsku, w pozostałych meczach gromili przeciwników. Prawdziwym szokiem była dla kibiców częstochowskiego Rakowa totalna klęska ich drużyny na własnym boisku 6:0. Tuż po gwizdku sędziego licznie przybyli do Częstochowy kibice Unii znieśli swoich piłkarzy na rękach. Według redaktora "Głosu Sportowca" kibice Rakowa powiedzieli chórem "lepiej nam było iść na cmentarz".

Zespół, który zdobył pierwszy w historii klubu awans do II ligi grał w składzie: A. Barwiński, K. Leśniak, Z. Tyliszczak, S. Białas, M. Kuciewicz, R. Guzy, R. Nowak, A. Witek, R. Spodzieja, R. Dubiel, W. Rusinek, B. Kalemba, S. Wilk i R. Walkiewicz. Trenerem był Stefan Lasota. W Mościcach pojawiły się napisy świadczące o ogromnej sympatii o klubu. Wypisywane były nazwiska i rezultaty spotkań eliminacyjnych. Udział w sukcesach klubu miał zarówno nowy prezes klubu Stanisław Opałko, jak i stary proboszcz mościcki ks. Stanisław Indyk, który jako zaprzysięgły kibic pożyczył nawet pewną kwotę pieniędzy na zakup zawodników ze Sparty Lubań Śląski. Dodajmy, że odmówiły pożyczki Zakłady Azotowe (!) i wielu mieszkańców Tarnowa do których się o to zwrócono. Wtedy to zdesperowani działacze sportowi (T. Kurzawa, M. Banek i inż. P. Kruczek) udali się do swego proboszcza. Ten rzeczywiście nie tylko nie odmówił, ale nawet nie chciał przyjąć rewersu.

Przez trzy sezony (1959-61) piłkarze Unii dobrze radzili sobie w II lidze, zajmując za każdym razem 7. miejsce na zakończenie rozgrywek. W roku 1962 na skutek kolejnej reorganizacji zespoły II ligi zostały podzielone na dwie grupy po 8 drużyn w każdej. Z każdej grupy spadały po dwa zespoły i jedną z nich została niestety Unia. Jej spadek kibice odczuli bardzo boleśnie, w Mościcach panowała niemal żałoba...

Kierownictwo sekcji jednak nie podłamało się i prowadziło politykę spokojnej wymiany kadrowej w zespole. Coraz więcej było własnych wychowanków, dobra i konsekwentna praca z młodzieżą przynosiła widoczne efekty. Do zajęć z narybkiem kierowano doświadczonych trenerów i utrzymywano stały kontakt z mościckimi szkołami. Te działania okazały się strzałem w 10-tkę i w roku 1967 Unia powróciła w szeregi drugoligowców, a dokonała tego drużyna w składzie: W. Czekanowski, A. Kotwa, E. Burkat, P. Blaga, Cz. Mazurek, A. Horba, J. Urban, A. Maciuszek, J. Kulpa, H. Blaga, S. Bucki, P. Brożek, S. Zapalski. Trenerem był Marian Tobik, a kierownikiem drużyny Stanisław Śniecikowski. Po awansie drużyna została wzmocniona piłkarzami z zewnątrz: F. Stain, B. Szczerbiński, K. Pleśniarski, Konieczny, A. Grębosz, K. Hausner, A. Spiżak, J. Mrowca, G. Ślęzak, a także młodymi wychowankami: J. Górka, W. Soroka, A. Florek, E. Oratowski, Z. Tutaj, A. Maciuszek. Druga liga składała się wtedy z 16 drużyn grających w jednej grupie. Jako beniaminek w sezonie 1968/69 Unia wypadła bardzo dobrze, kończąc rozgrywki na 6. miejscu z dorobkiem 30 pkt. i bramkami 40:37. W kolejnym sezonie "Jaskółki" prawie skopiowały swoje osiągnięcie z przed roku - 7. miejsce, 30 pkt, 29:29. Sezon 1969/70 to tylko 23 punkty, bramki 23:32 - 13 miejsce i niestety ponowny spadek do III ligi.

Piłkarze utrzymali się w II lidze przez trzy sezony, w tym czasie trenerem zespołu został Marian Anioł. Na przełomie lat 60-tych i 70-tych Unia odniosła duże sukcesy w rozgrywkach o Puchar Polski. W sezonie 1964/65 tarnowianie dotarli do szczebla centralnego, ale odpadli w 1/16 po porażce z Zagłębiem Sosnowiec 0:3. W sezonie 1966/67piłkarze także dotarli do 1/16 finału, ale wtedy musili uznać wyższość GKS-u Katowice (0:3). Zdecydowanie lepiej było w sezonie 1968/69, kiedy to Unia wygrała kolejno: w 1/16 z ROW Rybnik 3:1 (2:0), w 1/8 z Wisłą Kraków 2:0 (1:0), w 1/4 dwumecz z Unią Racibórz 1:0 (0:0) i 1:2 (1:1), a w karnych 4:2. W 1/2 tarnowianie trafili na Legię Warszawa i dwukrotnie przegrali 0:1 (0:0) na własnym boisku i 1:2 (1:0) w Warszawie. Unia była jednak prawdziwą rewelacją tych rozgrywek. W sezonie 1970/71 w 1/16 Jaskółki wygrały z Polonią Bytom 2:0 (1:0), w 1/8 z Hutnikiem Kraków 3:0 (1:0), ale w 1/4 finału odpadły po dwumeczu z GKS Katowice - 1:0 (1:0) w Tarnowie i 0:3 (0:1) w Katowicach. W sezonie 1972/73 w 1/16 Unia pokonała Zagłębie Sosnowiec 1:0 (0:0), lecz w 1/8 musiała uznać wyższość Polonistów z Bytomia przegrywając 2:3 (2:1) i tracąc bramki w ostatnich minutach spotkania.

W czerwcu 1972 roku na stadionie piłkarsko-żużlowym zostało zainstalowane sztuczne oświetlenie.


Dopiero po sześciu latach tarnowskim "Jaskółkom" znowu zaświeciło słońce. Drużyna w ponownie odmłodzonym składzie: J. Kurp, Z. Tutaj, A. Maciuszek, A. Opozda, W. Opozda, K. Kasperek, J. Górski, J. Bogdanowicz, W. Mirek, W. Kuma, R. Osuch, A. Pszenniak, H. Urasiński, T. Gdowski i A. Kocąb dwukronie pokusiła się o mistrzostwo krakowskiej ligi okręgowej, kwalifikując się do rozgrywek o wejście do II ligi. Za pierwszym podejściem się nie powiodło, dopiero w drugim w eliminacjach tarnowianie przegrali tylko jeden mecz ze Stalą Brzeg na ich boisku. Co było w znacznej mierze "zasługą" sędziego. Wygwizdali go nawet miejscowi kibice. Uniści wnieśli protest, gdyż okazało się, że w zespole rywali zagrał nieuprawniony zawodnik. Protest został rozpatrzony na korzyść Unii i tarnowanie w przyszłym sezonie grali ponownie na drugoligowych boiskach. Niestety, mimo wzmocnienia drużyny zawodnikami z innych klubów, Unia ponownie musiała pogodzić się ze spadkiem do III ligi. Po kilku latach doszło nawet do tego, że "Jaskółki" spadły do IV ligi, gdzie na szczęście zagościły tylko przez jeden sezon (1980/81). Najlepszym strzelcem Unii w tamtych rozgrywkach został M. Karbowiak - 10 bramek, a wyróżniającym się zawodnikiem był Andrzej Wójcik.

Ta drużyna Unii wywalczyła awans do II ligi w sezonie 1993/94.

Po raz czwarty Unia dostała się do drugiej ligi w 1985 r. Autorami sukcesu byli wówczas: G. Ślęzak, B. Bartkowski, L. Mikołajczak, P. Brożek, P. Foszcz, M. Foszcz, E. Niemiec, S. Krużel, J. Lizak, K. Chlewski, M. Wróbel, J. Sobczyk, K. Świątek, J. Ćwik, S. Surman, J. Romaniuk, M. Pochroń, M. Krawczyk, J. Drelicharz, J. Wójcik i P. Czerwony. Jednak jak wiadomo, "historia lubi się powtarzać" i ponownie mimo wzmoceninia drużyny, nie udało się jej utrzymać w II lidze... Następnie przez kolejne lata Unia próbowała powrócić do II ligi, drużyna przez cały czas była czołowym zespołem III ligowym, lecz ponowny awans udało się wywalczyć dopiero w 1994 roku. Trenerem Unii był wtedy Zbigniew Kordela, a do awansu przyczynili się następujący piłkarze: Mariusz Stawarz, Piotr Szara, Tomasz Kijowski, Jacek Wójcik, Jarosław Dzięciołowski, Roman Mikołajczak, Dariusz Popiela, Marek Sysło, Kazimierz Świątek, Artur Wstępnik, Krzysztof Gładysz, Marek Foszcz, Tomasz Klich, Paweł Brożek, Jarosław Popiela, Piotr Mikołajczak, Krzysztof Palej i Jacek Ropski. Jako beniaminek oparty praktycznie na samych wychowankach "Jaskółki" spisywały się nadspodziewanie dobrze, zajmując ostatecznie 5. miejsce. Rok później udało się powtórzyć ten wyczyn. W całej historii Unii jest to najwyższe miejsce jakie udało się nam zająć w II lidze. Poźniej już było coraz słabiej, aż w końcu w 1999 roku tarnowianie spadli do III ligi, a po sezonie 2002/03 do IV... WSPÓŁCZESNA HISTORIA UNII ZOSTANIE WKRÓTCE UZUPEŁNIONA.


Wykorzystano fragmenty książki "Co zostało z tarnowskiego sportu", pod redakcją Stanisława Potępy.